Make Up
Too Faced Candlelight Glow Rosy highlighter
08:31Przez dłuższy czas miałam na oku rozświetlacz Too Faced Candlelight Glow i w końcu zdecydowałam się go kupić <3 Wybrałam Rosy.
Uwielbiam produkty tej marki i od jakiegoś czasu próbuję strobingiem więc mój wybór był tylko kwestią czasu.
Postanowiłam pokazać Wam ten kosmetyk,ponieważ uważam,że naprawdę warto w niego zainwestować.
- Co mówi producent ? :
- Technologia PHOTOLITE zapewnia profesjonalny wygląd jak do zdjęcia wszędzie, dokąd pójdziesz
- Rosy Glow: czysty złoty puder nadaje skórze ładny rumieniec, a złoto-różowa formułą rozjaśnia ją i oświetla.
- I w tym przypadku nie kłamie. Rozświetlacz tworzy piękną delikatną taflę odbijającą światło od twarzy eksponując wszystkie miejsca,na których był zaaplikowany.
- Dla osób lubiących mocny blask - można nakładać go warstwami potęgując efekt.
- Długo utrzymuje się na skórze i nie podkreśla porów,zmarszczek itp.
- W ciągu dnia nie ,,przemieszcza się" po całej twarzy.
- Cena może nie jest najniższa,bo kosztuje 109 zł w Sephorze ale jest wart swojej ceny.
- Opakowanie ma 10g i myślę,że wystarczy na bardzo długo.
- Bardzo łatwo się go aplikuje i fajnie współgra z innymi kosmetykami.
Na samym rozświetlaczu wytłoczony jest kryształowy żyrandol.
Ma duże lusterko,które ułatwi ewentualne poprawki w ciągu dnia.
Do rozświatlacza dołączona jest instrukcja aplikacji. Nawet początkująca osoba da sobie radę.
Moim zdaniem 10/10.
| Jasna strona |
| Różowa strona |
| od lewej : różowa razem jasna |
0 komentarze